Kredyt w euro, kredyt we frankach czy kredyt w dolarach? A może tradycyjny kredyt mieszkaniowy wypłacany w złotówkach? Waluta, w jakiej spłaca się kredyty hipoteczne, jest bardzo ważna. Ostateczna różnica kosztów w spłacie rat może sięgnąć nawet kilkunastu tysięcy złotych. Trzeba się więc dobrze zastanowić, jaki kredyt mieszkaniowy wziąć. Należy przeanalizować wiele czynników. Zbadać sytuację w światowej gospodarce, prześledzić trendy na rynkach finansowych.
Wybór odpowiedniej waluty potrafi zmniejszyć wysokość miesięcznej raty nawet o 200-300 zł. Jednak świat nie jest do końca przewidywalny. Może drożeć ropa, ceny nieruchomości mogą rosnąć, optymizm inwestorów może zmaleć. To tylko kilka z bardzo wielu czynników, które wpływają na kurs walut. W trakcie spłacania pożyczki może się więc okazać, że kredyt w dolarach albo kredy w euro stał się mniej atrakcyjny od kredyty we frankach.
Tani kredyt może więc po roku stać się drogi. Wtedy w grę wchodzi przewalutowanie, czyli zmiana waluty, w jakiej naliczana jest pożyczka. Taka operacja obarczona jest prowizją zależną m.in. od wysokości zaciągniętego kredytu. Jednak przewalutowanie to ostateczność, ponieważ kredyt mieszkaniowy we frankach czy inny kredyt hipoteczny walutowy prawie zawsze jest tańszy od tego zaciągniętego w złotych.